Przedstawiając się, zacząć muszę najbardziej banalnym stwierdzeniem: gdyby kilka lat temu ktoś mi powiedział w jakim kierunku potoczy się moje życie, nie uwierzyłabym.

Mały wisiorek ze szklanego serduszka stał się tym pierwszym krokiem długiej podróży - podróży w świat tworzenia biżuterii. Stał się moim prywatnym ”trzepotem motyla”, siłą sprawczą ogromnych przemian jakie zaszły w moim życiu. Jednak gdy cofam się wspomnieniami jeszcze dalej, widzę, że tak właśnie miało być… Moje najprzyjemniejsze wspomnienia z dzieciństwa to zabawa koralikami, cyrkoniami, cekinami, jetami, koronkami, tiulami. To zapach operowej pracowni krawieckiej, pełnej zjawiskowych, bajkowych kostiumów. Suknie, kapelusze, pióra, puenty, paczki… to moje dzieciństwo.

Potem… „zaliczona matura na „5″, tytuł magistra prawa, kancelaria prawnicza, inspektor w urzędzie miejskim i… ciąża, która zatrzymała bieg wzorowego urzędnika administracji samorządowej do wypełniania obowiązków służbowych w zakresie dalece wykraczającym poza wyznaczony obszar.

Nie miejsce to na dzielenie się radościami macierzyństwa, więc powiem tylko, że w tym właśnie czasie, poszukując zajęcia dla rąk i umysłu, odkryłam przyjemność tworzenia ozdób. Najpierw było decoupage i zdobienie tą metodą wszystkiego, co tą techniką zdobić można. Wyszukiwanie coraz to nowych serwetek, farb, drewnianych pojemników. Mozolne nakładanie kolejnych warstw, szlifowanie, polerowanie, lakierowanie i znowu szlifowanie. Nawet teraz, po latach, patrzę z przyjemnością na to, co wtedy zrobiłam. Ale pamiętam też, jak wiele wysiłku to kosztowało.

Pewnego dnia szukając w internecie kolejnych serwetek do decoupage, natknęłam się przypadkiem na zdjęcie małych szklanych serduszek. Kolorowych i słodkich. I tak się zaczęło …

Pierwszy wisiorek, pierwsze kolczyki, pierwsze nieśmiałe próby pokazania „dzieł” znajomym. Powolutku grono zainteresowanych powiększało się i coś, co było miłą odskocznią, stawało się coraz bardziej istotnym elementem życia i źródłem przyjemnego dochodu.

Aż do dnia, w którym wszystko się zmieniło, runęło nagle i nie mogło już wrócić na stare tory …

Wtedy właśnie okazało się, że dzięki temu, czego nauczyłam się od czasu pierwszego wisiorka ze szklanego serduszka, dzięki rękom, które nie czuły zmęczenia i oczom, które nie domagały się snu, można unieść ciężar, jaki nagle przygniótł nasze życie.

Powstał Sklep Bukowiec. Sklep w minerałami jakich nie było w żadnym innym sklepie, z oszałamiającym wyborem kryształów Swarovski, z ogromną ilością różnych wzorów srebrnych półfabrykatów. Sklep internetowy z wygodną obsługą, ładnym wyglądem, dobrymi zdjęciami, rzetelnymi opisami. To był rok 2008.

Sklep Bukowiec

      Tak było kiedyś …                                  … a tak jest dzisiaj :)

Co prawda, wraz z rozwojem sklepu coraz mniej miałam czasu na biżuterię, ale czy żałuję odejścia od tworzenia do bycia ’tylko’ dostawcą materiałów dla tysięcy osób, które tworzą biżuterię. Szczerze? Nie, absolutnie nie. Uwielbiam wyszukiwać nowe elementy do biżuterii, nowe minerały, perły, bursztyny. Gdy przebieram wśród setek wzorów, czuję emocje dokładnie takie same, jak na początku mojej przygody ze światem biżuterii. I ogromnie cieszę się, że oddaję je w zdolne ręce Artystek, Wasze ręce i każda z Was tworzy z tego elementu coś innego, wyjątkowego, typowego tylko dla siebie. To jest właśnie moja moc - sprowadzając towary z przeróżnych zakątków świata, przekazuję Wam nie tylko sam przedmiot, przesyłam też źródło inspiracji do tworzenia. Każda z Was interpretuje go na swój sposób i powstają prace jakich ja sama nigdy bym nie wykonała, więc w pewnym sensie czuję się cząstką każdej Waszej pracy.

Gdzieś tam, głęboko ukryte, tkwi marzenie o powrocie do tworzenia. Marzenie o zdobyciu nowych umiejętności. Jednak póki co, doba jest za krótka, więc cieszę się, że produktami z Bukowca mogę inspirować Wasze dłonie i być cząstką Waszych projektów.

Bukowiec - bursztyny i labradoryty

 A oto cząstka mojej prywatnej kolekcji bursztynów i labradorytów. :)

Natomiast udało mi się spełnić inne marzenie - marzenie o stworzeniu strony, która będzie naturalnym uzupełnieniem sklepu z półfabrykatami. Właśnie jesteś na tej stronie – Blog Sklepu Bukowiec, blog pisany przez Twórców Biżuterii dla Twórców Biżuterii, blog o wszystkim co istotne, jeśli tworzysz biżuterię.

Jako ‘Matka Założycielka’ tego blogu pisać będę o tym, co wydaje się być oczywistą wizytówką firmy z korzeniami w Gdańsku, światowej stolicy bursztynu. Pisać będę o bursztynie. Będę się starała rozkochać Was w nim – najpierw przedstawi się Wam, pokaże swoje walory, odkryje troszkę tajemnic i ciekawostek ze swojego długiego życia, będzie się starał zagościć w Waszej pracowni, stać się częścią Waszego artystycznego życia. A potem, gdy już go pokochacie, odwzajemni się Wam swoim ciepłem, kojącym zapachem, pięknym wyglądem.  Stanie się ozdobą Waszych wyjątkowych, unikatowych prac.

——————————

Wioletta Zubka

Sklep Bukowiec

http://www.SklepBukowiec.pl