Moja przygoda z biżuterią – początkowo niezobowiązujące hobby, teraz – wielka pasja i codzienna praca – rozpoczęła się wiele lat temu od lepienia prostych form z masy plastycznej Fimo. W ciagu dnia zajmowałam się moją roczną córeczką, nocami zaś przesiadywałam w kuchni – w kąciku, który zagospodarowałam specjalnie do robienia biżuterii. Rekompensatą za permanentny niedobór snu był widok bajecznie kolorowych naszyjników, które składałam przy porannej kawie. Niedługo później dostałam wielką nagrodę w postaci poszerzającego się grona klientów, którzy docenili ozdoby wykonywane ręcznie w pojedynczych egzemplarzach. To między innymi dzięki ich zainteresowaniu pasja stała się również zawodem, nieoczekiwanie zamieniając dziennikarza w twórcę biżuterii…

Moje pierwsze narzędzia mieściły się w niewielkiej puszce po ciasteczkach korzennych. Jakże marzyłam wówczas o zakupie cienkich elastycznych blaszek do cięcia masy i o gumowych stemplach z fakturami! Na polskim rynku takie rarytasy nie były jednak możliwe do zdobycia, a z przyczyn finansowych nie mogłam sobie pozwolić na ich zakup za granicą. Ratowałam się więc najprostszymi zamiennikami: żyletką, nożykiem do tapet, foremkami do pierniczków. Z upodobaniem buszowałam po starych strychach i garażach, które z pobłażaniem udostępniali mi członkowie rodziny i znajomi. Nie mieli pojęcia ile skarbów można było tam znaleźć! Okazywało się bowiem, że dla byle śrubki czy skręconego drutu jestem w stanie znaleźć nowe niebanalne zastosowanie w moim warsztacie. O bogato ilustrowanych książkach z instrukcjami mogłam tylko pomarzyć. Pozostawała więc praca według starej jak świat metody: prób i błędów. Metoda ekscytująca, wszak zawsze z nieoczekiwanym  finałem. Co prawda pudło z nieudanymi pracami sukcesywnie się zapełniało, ale wprost proporcjonalnie do ilości „odrzutów”, rosła też satysfakcja z samodzielnego odkrywania kolejnych możliwości materiału.

Anna Fidecka - Fiann - Blog Bukowiec

[Źródło zdjęć: http://www.fiann.pl]

Do dziś moja praca w dużej mierze opiera się na eksperymentowaniu. Z nieustającą ciekawością dziecka czekam na efekt moich zmagań z materią i podejmuję kolejne twórcze wyzwania. Świadomość, iż istnieje nieskończona liczba kombinacji, a co za tym idzie – nieograniczone pole do działania, daje mi prawdziwe poczucie wolności. Uwielbiam bawić się formą i kolorem, przenosić swoje wyobrażenia na papier, by potem – mniej lub bardziej dokładnie – materializować je w postaci gotowych prac. Cierpliwie poszukuję nowych zastosowań dla starych narzędzi, zestawiam ze sobą różne materiały i próbuję swoich sił z kolejnymi technikami. Szczęśliwie możemy już w Polsce znaleźć wiele miejsc, które oferują rozmaite kursy tworzenia biżuterii dla osób o różnym stopniu zaawansowania. Ciągle przybywa interesujących książek i tutoriali. Kopalnią wiedzy w tej dziedzinie stał się internet. I mimo że staram się czerpać swą wiedzę z rozmaitych źródeł, wciąż największą przyjemność sprawiają mi samodzielne odkrycia.

Anna Fidecka - Fiann - Blog Bukowiec

[Źródło zdjęć: http://www.fiann.pl]

W 2008 roku prowadzenie kursów Art Clay rozpoczęła w Polsce firma Planetart. Wtedy właśnie na polskim rynku pojawiła się wreszcie magiczna glinka, będąca niezwykłą mieszanką cząsteczek srebra, wody i papieru. Po jej wypaleniu w wysokiej temperaturze uzyskać można czyste srebro. Kiedy wyobraziłam sobie, iż formy, które do tej pory tworzyłam w modelinie, mogę wykonać w srebrze – mój zapał natychmiast pognał mnie do Częstochowy. Tam właśnie ukończyłam dwupoziomowy profesjonalny kurs Art Clay, zakończony pomyślnie egzaminem instruktorskim. Od tamtej pory sukcesywnie rozwijam swój warsztat, wzbogacając go o kolejne, coraz bardziej zaawansowane narzędzia i coraz to nowsze materiały. Główną bazę stanowią, ukochane przeze mnie, glinki metali: srebro, złoto, miedź i brąz. Ozdabiam je naturalnymi kamieniami i minerałami, kolorowymi cyrkoniami, perłami, własnoręcznie wypalanym szkłem i emalią jubilerską. Nadal też pozostaję wierna masom polimerowym, które, jak żaden inny materiał, pozwalają mi na osiąganie ciekawych efektów kolorystycznych i komponowanie oryginalnych wzorów.

Anna Fidecka - Fiann - Blog Bukowiec

[Źródło zdjęć: http://www.fiann.pl]

Od półtora roku z wielką przyjemnością dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z osobami, które chcą rozpocząć przygodę z tworzeniem niepowtarzalnej biżuterii lub też poszerzyć spektrum umiejętności w tej dziedzinie. Moja pracownia znacząco się rozrosła – z małego kącika wydzielonego w domowej kuchni przeniosłam się do niezależnego mieszkania zaadaptowanego na studio. Nie ma chwili, bym – pracując tu –  nie czerpała radości z tego miejsca. Panuje tu niezwykła, twórcza atmosfera. Wiele dobrej energii wnoszą moi goście: znajomi, przyjaciele i sympatyczni, niezwykle kreatywni kursanci z całej Polski (a nawet spoza granic naszego kraju). Niektórzy wpadają do pracowni przyjacielsko na kawę, jeszcze inni, w zależności od potrzeb, biorą udział w hobbystycznych lub profesjonalnych warsztatach Art Clay, które organizuję przez cały rok.

Również na tym blogu będę zapoznawać Państwa z różnymi aspektami pracy z materią, której możliwości od kilku lat z pasją odkrywam. Między innymi – z tym cudownym wynalazkiem, jakim jest niepozorna plastelinopodobna glinka, która po wysuszeniu zamienia się w szary kruchy gips, zaś po wypaleniu prezentuje nam całe swoje piękno – piękno czystego srebra.

——————————

Anna Fidecka ‘Fiann’

http://www.fiann.pl

Biżuteria autorska, hobbystyczne i profesjonalne kursy Art Clay.