Bez względu na to, czy jesteś twórcą biżuterii sutasz czy też masz w swoim posiadaniu haftowaną biżuterię, może przytrafić Ci się sytuacja, w wyniku której żywot Twojego kolczyka albo Twoja wielogodzinna praca zawiśnie na przysłowiowym włosku.

Łatwo się domyślić, że sutasz jest tworem delikatnym, należy więc traktować go nieco po królewsku. Dlatego też pomyślałam, że podzielę się z Wami moimi sposobami na sytuacje „kryzysowe”. Większość z tych sytuacji ma miejsce, gdy nosimy biżuterię sutasz na co dzień, ale mam kilka sposobów na „wpadki” podczas haftowania. :)

- Biżuterię z sutaszu zawsze przechowuj oddzielnie, najlepiej w pudełeczku jubilerskim i nie wrzucaj jej luzem do szkatułki. Sznurki sutasz to splot delikatnych, pojedynczych włókien, są więc podatne na zaciąganie.

- Jeśli przytrafi Ci się, że zahaczysz o coś kolczykiem i zaciągniesz sznurek w biżuterii, można próbować ją jeszcze uratować poprzez przycięcie zaciągniętych, pojedynczych włókien. Włókna przytnij bardzo blisko taśmy. Najlepiej przycinać je małymi, ostrymi nożyczkami. Sposób ten sprawdzi się tylko wtedy, gdy zaciągnięcie jest niewielkie. Gdy zaciągniesz „grubszą” partię włókien, ich odcięcie sprawi, że odsłoni się bawełniany rdzeń sznurka sutasz, który jest zazwyczaj w nieco innym odcieniu niż włókna wiskozy.

- W przypadku lekkiego zaplamienia biżuterii można ją przetrzeć wilgotną, miękką ściereczką, nasączoną delikatnym detergentem (np. ciepłą wodą mydlaną lub roztworem ciepłej wody i płynu do mycia naczyń). Tak wyczyszczoną biżuterię susz na kaloryferze. W przypadku, gdy plamy są silne i nie dają się usunąć delikatnym detergentem, można użyć niewielkiej ilości wybielacza (używany wybielacz nie może zawierać chloru!). Osobiście sprawdziłam Vanish, który poradził sobie z plamami i jednocześnie nie odbarwił sznurka. Wybielacz testowałam na sutaszu firmy PEGA (to właśnie sznurki tego producenta znajdziesz w Sklepie Bukowiec). Nie wiem jak mogą zachować się sznurki innego producenta. Wybielacz należy spłukać chłodną wodą. Po wysuszeniu kolczyków, jeśli posiadasz w domu impregnat, np. do tapicerki, możesz spryskać nim biżuterię.

- Jeśli jesteś twórcą biżuterii sutasz, zawsze impregnuj wyrób gotowy. Biżuteria zaimpregnowana jest trwalsza, mniej podatna na zaciąganie, odporna na wodę, a co za tym idzie, jest odporna na większość zabrudzeń. Biżuterię jasną impregnuj podwójnie.

Impregnat do sutaszu możesz zakupić na przykład w Bukowcu: Impregnat do sutaszu.

Polecam stosowanie impregnatów przeznaczonych do tkanin. Wszelkie inne impregnaty (np. te do skóry) mogą sprawić, że biżuteria zmieni kolor/odcień. Niektóre z nich mogą spowodować, że zaimpregnowana biżuteria po wyschnięciu stanie się bardzo sztywna lub zrobi się wiotka.

- Jeśli podczas podklejania biżuterii zabrudziłaś ją klejem, można próbować go usunąć przy użyciu zmywacza do paznokci. Każdy klej na bazie acetonu: Szewski, Gutermann czy Bostik da się w ten sposób wyczyścić. Oczywiście mam tutaj na myśli niewielkie zabrudzenia. :) Nasącz patyczek do uszu zmywaczem do paznokci i zdecydowanym ruchem czyść biżuterię. Czyszczenie powinno odbywać się w jednym kierunku (pocieranie w obie strony patyczkiem sprawi,  że sznurek w tym miejscu pozostanie zmechacony).

- Jeśli haftujesz duży projekt – haftuj dwa kolczyki jednocześnie. Unikniesz w ten sposób konsternacji: „Ale jak ja tego dokonałam???” ;)

Mam nadzieję, że tych kilka uwag pomoże Wam w rozwiązaniu trudych, sutaszowych sytuacji. :) Jeśli masz kłopot, o którym nie wspomniałam w artykule, opisz go w komentarzu, może uda nam się go wspólnie rozwiązać. :)

——————————

Małgorzata Sowa ‘PiLLow Design’

http://craft-ingowanie.blogspot.com