Chciałabym zabrać Was do fascynującego świata wire-wrappingu i zarazić choć kilka osób pasją, która kilka lat temu dopadła i mnie. Dzisiaj postaram się przedstawić Wam krótki zarys tej techniki i napisać kilka słów o podstawowym materiale, z którym pracuję: o drutach. W kolejnych artykułach opiszę wiele przydatnych w praktyce zagadnień, przygotuję też kilka prostych tutoriali. Jeśli macie jakieś pytania odnośnie tej techniki lub sugestie, o czym chcecie czytać – piszcie do mnie śmiało.

Być może dla wielu z Was samo hasło „wire-wrapping” wciąż jest obce i z niczym konkretnym się Wam nie kojarzy. Wire-wrapping jest jedną z czołowych technik tworzenia biżuterii hand-made. Nie ma już chyba galerii internetowej, w której nie można by kupić biżuterii wykonanej w tej technice.

Wire-wrapping najprościej można określić jako oplatanie grubszego drutu cieńszym. Druty można dowolnie wykręcać, dzięki czemu każda biżuteria jest wyjątkowa i niepowtarzalna. Tak naprawdę trudno jest stworzyć dwa takie same egzemplarze, co sprawia, że technika ta jest jeszcze bardziej pożądana przez wiele kobiet. Najcieńsze druty mają zaledwie 0,2-0,3 mm średnicy, co nadaje biżuterii misterności i wyjątkowego charakteru. Poszczególne elementy łączy się za pomocą drutów, wykorzystuje się również lutowanie. Dość popularne stało się łączenie techniki wire-wrapping z innymi technikami, jak np. metal clay.

Jakie narzędzia?

Do stworzenia biżuterii w technice wire-wrapping naprawdę nie potrzeba żadnych skomplikowanych narzędzi. Wystarczą takie same, jak przy tworzeniu najprostszej biżuterii hand-made, czyli szczypce płaskie, okrągłe i obcinacze. Najważniejszej w tej technice są sprawne dłonie i nieograniczona wyobraźnia, ale bez obaw, dłonie i wyobraźnię można wyćwiczyć.

Druty

Jak już wcześniej wspomniałam, technika ta polega na oplataniu jednego drutu drugim, jak więc nietrudno się domyślić, podstawowym materiałem (i czasem jedynym) potrzebnym do stworzenia biżuterii wire-wrapping, będzie drut. Poza drutami okrągłymi, wykorzystywane są również owalne, półokrągłe, kwadratowe, trójkątne i prostokątne. Najczęściej stosowane są druty srebrne, ale można tworzyć biżuterię również z drutów posrebrzanych (te polecam raczej początkującym osobom, jako materiał do ćwiczeń), miedzianych, mosiężnych i pozłacanych. Można również dowolnie mieszać te druty ze sobą przy tworzeniu biżuterii. Dopełnieniem całości są najczęściej kamienie półszlachetne. Ja osobiście najchętniej wykorzystuje kamienie fasetowane – krople i drobne oponki.

Blog Bukowiec - Kornelia Kubinowska - Sunflower - Metal Mix

Z kolekcji Metal Mix – srebro i srebro pozłacane, srebro i miedź.

[Źródło zdjęć: http://sunflowerart.pl]

Skupmy się jednak na drutach srebrnych. To, jaki drut wybierzemy do swojej pracy, ma ogromny wpływ zarówno na sam proces tworzenia, jak i na efekt końcowy oraz trwałość naszej biżuterii.

Biżuterię wire-wrapping można rozłożyć na 3 czynniki: bazę, elementy ozdobne czyli wywijasy i to, co łączy obie te części, czyli drut, którym będziemy oplatać.

Baza stanowi szkielet naszej biżuterii, musi więc być wytrzymała. Do wykonania bazy należy używać drutów grubszych, próby 930 lub 925, ale czasem może to być też drut próby 999 (tu proszę zapamiętać, że tej próby drut można stosować tylko w określonych przypadkach, ale o tym zaraz).

To, jakiej średnicy drutu należy użyć, zależy od:

- wielkości bazy – im większa baza, tym drut powinien być grubszy; w kolczykach stosuję drut 0,8-0,9 mm (wiele osób używa również drutu 0,7 mm), w większych wisiorach – 0,9 mm i więcej;

- masywności biżuterii – jeśli nasza biżuteria ma być masywnym, dużym wisiorem, bogato zdobionym, to ze względów estetycznych chociażby należy użyć grubszego drutu, ok. 1,2 mm;

- gustu i doświadczenia – nie każdemu podoba się gruby drut w biżuterii, taka osoba używać będzie więc cieńszych drutów i nie ma w tym nic złego, o ile pamięta się o tym, że biżuteria ma być trwała; doświadczenie natomiast przyjdzie z czasem i wtedy wybór odpowiedniej grubości drutu będzie intuicyjny.

Jak już wspomniałam, do wykonania bazy można też czasem użyć drutu próby 999. Jeśli nasza baza będzie niewielka (1-3 cm średnicy) i w środku będzie umieszczony kamień, tak, by wypełniał on całą bazę, wówczas bez problemu można użyć drutu próby 999.

Blog Bukowiec - Kornelia Kubinowska - Sunflower - bazy

 W kolczykach po lewej bazę stanowi drut próby 930, w tych po prawej można użyć drutu 999.

[Źródło zdjęć: http://sunflowerart.pl]

Gdy mamy już wykonaną podstawę biżuterii, czyli bazę, możemy przejść do elementów ozdobnych. Aby wywijasy były ładne i niepogniecione, najlepiej używać do ich wykonania drutu 999. Po podgrzaniu palnikiem lub nad kuchenką gazową taki drut staje się na tyle plastyczny, że bez problemu możemy wywijać nim esy-floresy. ;)  Proszę pamiętać, że drut ten straci swoją miękkość, jeśli będziemy kilkakrotnie wykręcać go w tym samym miejscu. Chodzi mi o sytuację, gdy jakiś element nam nie wyjdzie i chcemy rozprostować drut i wykręcić go jeszcze raz. W takim przypadku najlepiej jest drut jeszcze raz wygrzać. [Jak łatwo wygrzać drut domowym sposobem, opisuje Gosia Domańska w artykule "3 kuchenne sposoby na biżuterię" - przyp. red.] Jeśli chodzi o średnicę drutu – grubsze wyglądają ładniej, ale nie wszędzie można zastosować drut np. 0,9 mm. Jeśli nasz wywijas ma być mały, to łatwiej będzie go wykonać z drutu cieńszego, czyli np. 0,7 mm. Ogólnie można przyjąć, że do elementów ozdobnych stosuje się druty o średnicy od 0,6 mm. Jeśli chcemy wykonać duże wywijasy, które będą podatne na przypadkowe wyginanie, w takim przypadku najlepiej zrezygnować z drutu próby 999 i wykonać takiego wywijasa z drutu 930.

Mamy już wykonaną bazę i ozdobniki, teraz trzeba to jakoś razem połączyć. Do oplatania przeznaczone są najcieńsze druty, już od 0,2 mm. Ja w swoich pracach używam drutu 0,25 mm, ale równie dobrze można oplatać drutem 0,3 mm lub 0,4 mm. Grubszy drut na pewno będzie wygodniejszy w użyciu dla osób początkujących, ostateczny wybór średnicy drutu zależy już od gustu twórcy. Pozostaje jeszcze kwestia próby drutu do oplatania. Użyć 930 czy 999? Tutaj nie ma znaczenia to, czy drut będzie wytrzymały na wyginanie, wszystko zależy więc od nas. Drut próby 999 będzie łatwiejszy w oplataniu, nie będzie się odwijał (sprężynował). Kilka razy trafiłam na drut próby 930, z którym bardzo trudno było coś zrobić, jeśli więc nie macie sprawdzonego sprzedawcy, pewniejsze będzie użycie drutu 999.

——————————

Kornelia Kubinowska ‘Sunflower’

http://sunflowerart.pl