Pisząc o kamieniach szlachetnych, zawsze będę powtarzała, właściwie do znudzenia, jedną rzecz: rozróżniamy kamienie klasy jubilerskiej, mieszczące się w klasach czystości FL – I3, oraz takie, jakimi jubilerzy nigdy by się nie zainteresowali. Te kamienie występują pod wspólną nazwą, mają ten sam skład chemiczny, tę samą twardość i właściwości. Ale różnica pomiędzy mistrzowsko oszlifowanym klejnotem a nieprzejrzystym kamyczkiem w naszym pudełku jest przepaścią. Taką samą, jak ta pomiędzy ceną klejnotu a naszego kamyczka.

Blog Bukowiec - akwamaryn

[Źródło zdjęć: http://www.gemselect.com]

Akwamaryn jest bardzo powszechnie występującą odmianą berylu o niebieskiej barwie. Beryl, zdaje się, dawno temu miał zapędy dyktatorskie w kierunku opanowania ziemi i w sumie całkiem nieźle mu poszło. Beryle w różnych odmianach są niesamowicie powszechne na każdym kontynencie. Domieszki rozmaitych pierwiastków nadają mu szeroki wachlarz kolorów: na przykład chrom barwi szmaragdy, a żelazo nadaje akwamarynom ich błękit. O szmaragdach, których nie darzę sympatią ;), będzie osobny artykuł, a inne, o wiele mniej popularne odmiany barwne szlachetnego berylu, podsumuję w jeszcze jednym tekście. Na razie skupmy się na akwamarynie.

Jak łatwo się domyślić, nazwa wiąże się z kolorem. Nadali ją starożytni Rzymianie, konsekwentni w swej nieugiętej logice i zaczerpniętej prosto z pamiętników pewnego Gajusza Juliusza dokładności, więc nie dość, że w nazwie znalazła się woda [łac. „aqua”], to jeszcze, gdyby ktoś nie skojarzył koloru, wystąpiła dodatkowa podpowiedź w postaci morza [łac. „mare”]. :) Nudy, jednym słowem, proszę państwa szanownych, nudy jak nie wiem. No i akwamaryn moim zdaniem, to taki dyżurny nudziarz. Gama kolorów od śródziemnomorskiego nieba odbijającego się w równie Śródziemnomorskim Morzu, do spranego baby blue. Tak szalenie inspirujący, jak „Czarny kwadrat na białym tle” Malewicza. Ale firma Swarovski stwierdziła, że właśnie takiego koloru brakuje im w gamie. Stworzyli więc nudno-błękitne kryształki ochrzczone „Aquamarine”, więc cóż ja tam wiem. Sprzedają się chyba nieźle, moja własna mama nosi kolczyki z „barokami” [Baroque Pendant - przyp. red.] w tym kolorze, choć te litościwie mają efekt AB. Oczywiście, uniwersalność, prostota i przewidywalność tego konkretnego odcienia niebieskości ma swoje zalety – na przykład świetnie komponuje się i ze srebrem i ze złotem. W dodatku mały cwaniak jest bardzo miły i bezproblemowy w obróbce [nie to, co twarde i uparte korundy], więc zdobył niejaką popularność w jubilerstwie. Fakt, tym najcenniejszym odmianom ciężko odmówić urody.

Jak już się zapewne zorientowałyście, najbardziej cieniony jest intensywny błękit w całkowicie przejrzystym kamieniu. W wypadku beryli bardzo ważny jest szlif – o ile szafiry, rubiny czy diamenty bronią się we właściwie każdej formie, jaką nada szlifierz, o tyle beryle są w tej kwestii nieco bardziej kłopotliwe. Właściwie rozszlifowanie spodniej części kamienia pozwala wydobyć z niego maksymalny blask, który akwamarynom nie przychodzi łatwo i lekko, ponieważ mają znacząco niższy współczynnik załamania światła niż wymienieni wyżej koledzy. Czysty kamień, ale o dużo mniej intensywnym kolorze, od razu jest ceniony o wiele niżej.

Blog Bukowiec - akwamaryn

[Źródło zdjęć: http://www.gemselect.comhttp://thecuriousgem.co.uk]

Jedną z głównych skaz w akwamarynach jest występowanie żółtawo zabarwionych obszarów. Ponieważ za niezbyt wielkie pieniądze [z powodu powszechności występowania berylu, o której pisałam na początku] można dostać niewielkie, przejrzyste okazy, unikajcie tych z zażółceniami. Sprawiają one, że kamień brzydko wygląda, zwłaszcza oprawiony w srebro. Dodatkowo warto zwracać uwagę na to, jakim zabiegom pacjent został poddany. Dziś właściwie większość tych niezbyt drogich egzemplarzy poddana była obróbce termicznej dla podbicia koloru. Efekt zwykle jest trwały, ale taki kamień zawsze będzie wrażliwszy na działanie słońca i wysokiej temperatury, więc lepiej o tym wiedzieć, jeśli uda się uzyskać taką informację. No i trzeba uważać przy podejrzanie intensywnie wybarwionych okazach, które są tanie – coś będzie nie tak, prawdopodobnie przesadzono z obróbką, więc efekt nie będzie stabilny.

Oczywiście inną bajką jest akwamaryn w wersji nieprzejrzystej, o wiele lepiej przyswajalnej dla naszych kieszeni, ale też o wiele mniej efektownej. W zasadzie mamy dwa rodzaje tych kamieni: przejrzyste, ale z inkluzjami, i nieprzejrzyste.

Blog Bukowiec - akwamaryn

Po więcej zapraszamy do Sklepu Bukowiec: AKWAMARYN

[Źródło zdjęć: Wioletta Zubka - Sklep Bukowiec]

W tych pierwszych będzie sporo wtrętów, mogą też zdarzyć się powierzchniowe nierówności – to normalne w kamieniu szlachetnym, za który płacimy niebyt wiele. Opcja druga ma różne stopnie nieprzejrzystości i ogólnie w zamian za tę niedoskonałość oferuje gładszą i bardziej jednolitą budowę. Mimo, że akwamaryn nie jest najtwardszym z kamieni szlachetnych, to jednak twardość w skali Mohsa na poziomie 7,5 – 8 pozwala na jego dokładną obróbkę, warto więc zainteresować się fasetowanymi egzemplarzami. Z tym kamieniem jest nieco podobnie, jak z turmalinem – istnieją dwa wymiary tego samego kamienia i choć dzieli je wielka odległość, to te nieprzejrzyste okazy także mają swój urok.

Garść informacji natury technicznej:

Nazwa: Akwamaryn, beryl błękitny [ENG: Aquamarine];

Barwa: od intensywnego błękitu po bardzo delikatny niebieski;

Przejrzystość: w okazach jubilerskich całkowita, w okazach mniej cennych różna, aż do całkiem nieprzejrzystych;

Twardość: 7,5 – 8;

Formy: szlifowane klejnoty [często w szlif schodkowy i brylantowy] cennych okazów i najróżniejsze koraliki z tych mniej cennych;

Przełam: muszlowy;

Odporność na temperaturę: zależnie od tego, czy kamień był poprawiany czy nie – dość wysoka w naturalnych i fachowo poprawionych egzemplarzach, wyższa wrażliwość na intensywne działanie temperatury i słońca przy tych gorzej poprawionych. Akwamaryn nie będzie nam wdzięczny za próby wypalania i manewrowanie palnikiem w pobliżu, więc lepiej z tego zrezygnować.

——————————

Magdalena Kobylańska ‘Dark’

Biżuteria, minerały, obrazy i inne różności ;)

http://darksdesigns.wordpress.com