Dziś będę trochę przynudzać. Wierzę jednak, że niektórym przyda się taka wiedza w pigułce, która pozwoli nakreślić ogólną mapę glinek metali. Od czego zacząć? W co zainwestować? Jakie materiały mamy do dyspozycji?

W obliczu rosnących cen srebra, na pewno wiele osób ucieszy fakt, iż oprócz glinki srebra możemy kupić również sporo tańszą miedź oraz niezwykle atrakcyjny i niedrogi brąz. Jakże chciałabym teraz napisać, iż nie musimy od razu rzucać się na głęboką wodę, jeśli chcemy wypróbować metal clay. Wystarczy bowiem zaopatrzyć się na początek w małą paczuszkę brązu lub miedzi. Wydatek stosunkowo niewielki, więc jeśli pierwsza próba się nie powiedzie, nie pójdziemy z torbami… ;) Ale niestety – nie napiszę, znam bowiem dalszy ciąg…

Paczuszka przychodzi, plastelinopodobna glinka daje się formować na różne sposoby, a my krok po kroku odkrywamy jej możliwości. Zakochujemy się i marzymy o kolejnej takiej paczuszce, bądź też uznajemy, że to dłubanina kompletnie nie dla nas i wrzucamy wszystko do kosza. Jeśli glina ląduje w śmietniku – to po sprawie, możemy zapomnieć o całym incydencie. Ale jeśli materiał spełnił nasze oczekiwania i po pierwszych zmaganiach trzymamy wreszcie w dłoniach nasz premierowy, wysuszony wyrób – dochodzimy wreszcie do kluczowego pytania: jak sprawić, by glina ostatecznie stała się metalem, czyli po prostu – jak ten nasz skarb wypalić? I o ile na etapie formowania glinki wszystkie metale są do siebie mniej lub bardziej podobne, o tyle już ich wypalanie znacząco się od siebie różni. Szkopuł w tym, że to właśnie srebro wypalić najłatwiej i najszybciej (używając palnika, kuchenki gazowej bądź kuchenki mikrofalowej z odpowiednim wsadem), ale już inne glinki wymagają obróbki termicznej w specjalnym piecu, który tani nie jest. I cóż… wracamy do punktu wyjścia.

Reasumując – jeśli nie mamy pewności czy glinka metalu to nasz wymarzony materiał i wraz z pierwszą paczuszką nie zamawiamy od razu pieca ani nie mieszkamy po sąsiedzku z kimś, kto taki piec akurat przypadkowo posiada  – proponuję zacząć jednak od srebra. Nawet jeśli ostatecznie zamiast filigranowego wisiorka ulepimy do niczego nie podobną bryłę – zawsze to srebro da się przetopić.

Blog Bukowiec - Art Clay

Więcej znajdziecie w Sklepie Bukowiec: ART CLAY SREBRO

Polski rynek zdecydowanie podbił Art Clay – glinka japońskiej firmy AIDA Chemical Industries Co.,Ltd. W jej ofercie znajdziemy srebro – Art Clay Silver, miedź – Art Clay Copper oraz złoto – Art Clay Gold. W tym miejscu pozwolę sobie na małą dygresję w sprawie, która dręczy mnie już od dłuższego czasu. Faktem jest, iż Art Clay to nazwa własna produktu, a nie – jak się przyjęło w Polsce powszechnie używać – określenie glinek metali w ogóle. Podążając tym tropem – mówienie o technice art clay to też sprawa dyskusyjna. Oczywiście – analogicznie – kupujemy adidasy, które z firmą Adidas nie mają nic wspólnego i wszyscy wiedzą o co chodzi. Właściwie nie ma o co kruszyć kopii, ale mimo wszystko, osobiście optowałabym tutaj za bardziej pojemnym sformułowaniem: metal clay lub po prostu, spolszczając – technika glinek metali. Zwłaszcza, że oferta nam się z roku na rok wzbogaca o kolejne materiały, i nie są to tylko produkty firmowane nazwą Art Clay.

Istnieje na przykład analogiczny odpowiednik Art Clay o nazwie Precious Metal Clay (PMC) – produkowany od lat 90-tych przez firmę Mitsubishi Materials Corporation. Te produkty nie są jednak póki co dostępne na polskim rynku.

Blog Bukowiec - Bronze Clay

Bronze Clay w Sklepie Bukowiec: BRONZE CLAY

Mamy za to imponujący wybór, jeśli chodzi o brąz – metal stosunkowo rzadko używany we współczesnym jubilerstwie, kojarzony raczej z biżuterią antyczną. Wszystko wskazuje jednak na to, że ta atrakcyjna mieszanka cyny i miedzi, dzięki swojej nowej formie w postaci gliny, ma szansę przeżyć renesans. Dwa typy brązu proponuje obecnie amerykańska firma Metal Adventures Inc. Pierwszy z nich to Bronzclay™, drugi – Fast Fire Bronzclay™, który – jak sama nazwa wskazuje – różni się od swojego starszego brata zdecydowanie krótszym czasem wypalania. Alternatywę dla tych produktów stanowi turecki Prometheus Bronze Clay, który oprócz standardowej formy glinianego bloku, ma również formę pasty w strzykawce. Kolejna propozycja to Hadar’s Clay – Bronze, wynalazek artystki z USA Hadar Jacobson, która opracowała własną recepturę. Jej innowacyjność polega między innymi na tym, iż glinkę kupujemy w postaci proszku, który samodzielnie rozrabiamy z wodą aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Rozwiązanie bardzo wygodne, ponieważ  możemy przygotować sobie tylko tyle materiału, ile akurat potrzebujemy do danego projektu, reszta zaś leżakuje bezpiecznie i nie musimy się martwić o jego specjalne przechowywanie.

Blog Bukowiec - Copper Clay

Więcej na: COPPER CLAY

Jeśli kolor brązu nas nie przekonuje, możemy wybrać ognistą miedź. Tutaj też mamy spory wybór. Oprócz wspomnianej już japońskiej glinki Art Clay Copper, w sklepach znajdziemy Copprclay™, Prometheus Bronze Clay oraz Hadar’s Clay – Copper. Ale miedź – jak się okazuje – to jeszcze nie wszystko! Pomysłowa Hadar wyprzedziła konkurencję, wprowadzając na rynek kolejne swoje wynalazki: biały brąz (Hadar’s Clay – White Bronze), stal  (Hadar’s Clay – Steel oraz Hadar’s Clay – Pearl Grey Steel), a także odmianę brązu… różowego! (Hadar’s Clay – Rose Bronze). Różnorodność materiałów pozwoliła jej na osiągnięcie efektów, jakie daje stara japońska technika łączenia metali Mokume-gane. Niezwykłe efekty łączenia różnych glinek możemy podziwiać na stronie artystki – http://www.artinsilver.com/.

Jakie innowacje nas jeszcze czekają? Przyznam, że sama jestem tego bardzo ciekawa. Obserwując ostatnimi czasy rynki światowe, mam wrażenie, że worek z glinkami dopiero się rozwiązał. Wystarczy wspomnieć zupełnie nową francuską firmę Meteor, która na początku tego roku rozpoczęła produkcję własnych glinek albo amerykańską – Claymania Art Clay, Inc., która oprócz miedzi i brązu, wymyśliła również recepturę na mosiądz. Pozostaje mieć nadzieję, że wszystkie te nowinki powoli będą pojawiać się na polskim rynku, co da nam jeszcze większe pole do eksperymentowania, do którego zawsze gorąco zachęcam. :)

 ——————————

Anna Fidecka ‘Fiann’

http://www.fiann.pl

Biżuteria autorska, hobbystyczne i profesjonalne kursy Art Clay.