Turmalinem postanowiłam otworzyć cykl artykułów poświęconych kamieniom szlachetnym. O tym, czym się charakteryzują i jakie minerały się do nich zalicza, możecie przeczytać tutaj: KAMIENIE SZLACHETNE, PÓŁSZLACHETNE I OZDOBNE czyli dyskretny urok burżuazji. Mimo tego, że jest to podział, z którym nie wszyscy się zgadzają, i który dziś czasem uważany jest za zbędny, kamienie szlachetne wyraźnie odróżniają się od pozostałych minerałów.

Blog Bukowiec - turmalin

[Źródło zdjęć: http://www.gemselect.com]

Turmalin, jak większość jego szlachetnych krewniaków, jest dzieckiem wysokiego ciśnienia i temperatury, które uwarunkowały wytworzenie się jego kryształów. Występuje w dużej gamie kolorów, wobec czego poszczególnym odmianom nadano osobne nazwy. Jak większość minerałów szlachetnych, występuje na rynku w zasadzie w dwóch wersjach: przejrzystej, jubilerskiej jakości i nieprzejrzystej lub półprzejrzystej, czyli takiej, jaką większość z Was widziało w sklepach z półfabrykatami. Płacąc za tę drugą nie należy spodziewać się dostania tej pierwszej. ;)

Nie jest to najtwardszy z minerałów, ale każda odmiana mieści się w zakresie twardości w skali Mohsa pomiędzy 7 a 7,5, spełniając tym samym jeden z wymogów klasyfikowania kamienia jako szlachetny. Jego skład chemiczny jest bardzo różnorodny, ponieważ różne składniki decydują o różnorodnym zabarwieniu. Bazowo jest to borokrzemian różnych pierwiastków. W Europie turmaliny zrobiły karierę dopiero na przełomie XIX i XX wieku, są więc stosunkowo świeżym odkryciem jubilerów i kolekcjonerów ze Starego Kontynentu. Surowe kryształy turmalinu zwykle są wąskie i długie [możecie je w miniaturze obejrzeć w kwarcach turmalinowych] i, co bardzo ciekawe, choć dla nas raczej nieużyteczne, potarte zyskują ładunek elektryczny, tak jak bursztyn [czyli przyciągną to, czego nie chce zebrać miotełka do kurzu :)]. Wobec tego okazy niezbyt urodziwe są wykorzystywane w urządzeniach elektrycznych.

Klasyczne jubilerstwo używa właściwie tylko kryształów o idealnej przejrzystości. Z racji pięknego wybarwienia, ale niezbyt spektakularnego załamania światła, najczęściej szlifuje się je w szlify prostokątne [bagiety, schodkowe i poduszkowe; o szlifach też niedługo napiszę więcej, póki co mały schemacik znajdziecie w Biżuteryjnym ABC Bukowca: Biżuteryjne ABC]. Turmaliny są dość podatne na obróbkę.

Odmiany turmalinu:

Arbuzowy

Uroczo wybarwiony, dwu- lub trójkolorowy turmalin, kojarzący się z rozciętym arbuzem. Łączy kolor czerwono-różowy z zielonym, a czasem przy przejściu kolorów jest też pas bezbarwny. Najczęściej szlifowany w klasyczny bagiet, bo ukazać jak najwięcej gładkiej powierzchni dla podkreślenia efektu kolorystycznego.

Blog Bukowiec - turmalin

[Źródło zdjęć: http://www.gemselect.com]

Schörl

Zwany też, litościwie bardziej wymawialnie, szerlem. Czyli odmiana czarna, nieprzejrzysta. Często występuje jako inkluzja w krysztale górskim, i tu zdobył najwięcej miłośników [do których to moja skromna osoba się zalicza, podpisując wszystkimi łapkami :)]. W jubilerstwie wykorzystywany jest szlifowany zwykle w szlif brylantowy i wariacje na temat, choć nie zdobył nigdy zbyt wielkiej popularności ze względu na swoją niespecjalnie widowiskową barwę.

Blog Bukowiec - turmalin

[Źródło zdjęć: http://www.gemselect.com]

Indygolit

Według mnie, jako maniaczki niebieskości, najpiękniejsza, a przy okazji prawie najrzadsza, odmiana. Zwykle, niestety, okazy o wadze powyżej 0,8 karata są piekielnie drogie. Jakby cudny, głęboki kolor o prawie że jarzeniowej poświacie nie wystarczył, niektóre indygolity mają też efekt asteryzmu, choć ilość ramion pojawiającej się gwiazdki jest zwykle niewielka. Sam odcień może wahać się od morskoniebieskiego do czystego, nasyconego indygo i pruskiego błękitu. Im kolor ma mniej zieleni w sobie, tym kamień jest cenniejszy [od tego mniej cenionego koloru Swarovski wziął nazwę swojego odcienia Indicolite].

Blog Bukowiec - turmalin

[Źródło zdjęć: http://www.gemselect.comhttp://www.jewelcutter.comhttp://www.ganoksin.com]

Rubelit

Czerwona, czerwonoróżowa i fuksjowa odmiana. Najrzadsza, co dla nas może być zadziwiające. Jednak jeśli brać pod uwagę występowanie okazów o idealnej przejrzystości, to właśnie rubelity najtrudniej znaleźć. Kolorem może śmiało konkurować z rubinami, przy czym ma szerszą od nich paletę odcieni. W przeciwieństwie do indygolitu, kryształy tej odmiany są duże, mogą w stanie surowym dochodzić do mniej więcej 75 – 115cm. Niestety to, co nadaje mu wspaniały kolor – inkluzje wewnętrzne, powoduje też skazy kamienia, dlatego jest on tak rzadki w idealnie czystej postaci. Niektóre rubelity wykazują efekt kociego oka.

Blog Bukowiec - turmalin

[Źródło zdjęć: http://www.gemselect.com]

Achroit

Odmiana bezbarwna lub delikatnie żółta, różowa, łososiowa albo zielonkawa. Często część kryształu jest zabarwiona, a część nie, dając efekt przejścia jak w odmianie arbuzowej. Nie jest to zbyt popularny kamień, choć bardzo efektowne są rzadkie okazy, w których plamka koloru otoczona jest bezbarwną „aureolką”. Podobnie jak schröl, szlifowany jest zwykle w szlif diamentowy i inne do niego podobne.

Blog Bukowiec - turmalin

[Źródło zdjęć: http://www.gemselect.com]

Kupując nieprzejrzyste turmaliny, trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że kupujemy kamień szlachetny o wysokiej wytrzymałości. Zwykle dla nas dostępne są one w formie koralików, również bardzo drobno fasetowanych – dzięki wysokiej twardości, kamień pozwala na precyzyjną obróbkę. Jednak, tak jak w przypadku nieprzejrzystych rubinów czy szafirów, należy pamiętać o tym, że płacąc niewielką cenę za kamienie szlachetne, nie można oczekiwać paczki z idealnymi klejnotami. Niemniej, dzięki szerokiej gamie kolorów, turmalin na dobre zadomowił się na naszym rynku. Jeśli będziecie miały okazję, obejrzyjcie kiedyś jego wersję przejrzystą – naprawdę warto.

Blog Bukowiec - turmalin

[fot. Wioletta Zubka - Sklep Bukowiec]

[Po więcej zapraszamy do Sklepu Bukowiec: TURMALIN]

——————————

Magdalena Kobylańska ‘Dark’

Biżuteria, minerały, obrazy i inne różności ;)

http://darksdesigns.wordpress.com